064 Święta, święta i po sylwestrze.

Witajcie!

Grudzień za nami, a co za tym idzie Święta i Sylwester. Tak więc postanowiłam w końcu napisać dla Was nowy post świąteczno-sylwestrowy. 
W święta zrobiłam mało zdjęć "twórczych". Aparat działał całe święta, ale robiłam głównie zdjęcia rodzinne. Takie na pamiątkę, by można było sobie powspominać, zwłaszcza że było bardzo wesoło, bo święta wraz z moim chłopakiem spędziliśmy u mojej rodziny w Chojnicach. Przyjechał również brat, który mieszka pod Warszawą, z całą rodzinką. A gdy są dzieci, to musi być wesoło:) Odwiedził Nas Mikołaj (tę rolę przyjął wspomniany brat) było dużo śmiechu. Uwielbiam takie święta. 
W Pierwsze Święto odwiedziła Nas reszta rodziny, a w drugi dzień poszliśmy odwiedzić moją babcię, a później odwiedziliśmy siostrę. Na następny dzień z rana mieliśmy wracać do Tarnowa, ale chłopak stwierdził, że pojedziemy później. Tak więc znaleźliśmy inne połączenie, ale niestety nie było miejsc siedzących, a nie uśmiechało się nam stać, czy koczować na korytarzu przez 10 godzin. Wróciliśmy następnego dnia. "Spontan". 


 Dwa dni przerwy i nastał Sylwester. Niby dzień jak co dzień, ale jednak niezwykły. Żegnamy stary rok, który był... Dobry. Wiele się podziało. No i witamy rok nowy, który miejmy nadzieję, będzie jeszcze lepszy.
Co robiliśmy? Nic niezwykłego, zaprosiliśmy znajomych do nas i opijaliśmy mijający rok, trochę tańców, rozmów i śmiechu, a na godzinę 00:00 postanowiliśmy wybrać się na Marcinkę. Moim celem było fotografowanie fajerwerków. Robiłam to pierwszy raz w życiu, zdjęć wyszło bardzo mało. Znaczy... Zrobiłam dużo, ale takich do pokazania to bardzo mało! Ale myślę, że jak na pierwszy raz nie jest źle. Uchwyciłam wybuchające sztuczne ognie... Bez rewelacji, ale jest:)
Było bardzo zimno. Złożyliśmy sobie życzenia i wróciliśmy do  ciepłego mieszkanka.


A Wam jak minęły święta i Sylwester?
Życzę Wam by Nowy Rok był lepszy niż poprzedni!
pozdrawiam i zapraszam tradycyjnie na FanPage'a :) 
i na koniec małe podsumowanie roku:


Czytaj dalej

063 Pyszności!

Witam!


No i jestem ponownie. Z moją weną ostatnio jest naprawdę kiepsko, a do tego pogoda mi też nie ułatwia. Jest strasznie ponuro i deszczowo. Taka typowo jesienno-depresyjna pogoda, ale strasznie mnie bolało to, że przez ostatni miesiąc zrobiłam tyle zdjęć co nic... Więc postanowiłam, że muszę coś "stworzyć"! I gdy jadłam mandarynkę, wpadłam na pomysł zrobienia zdjęć jedzeniu... 
Mama zawsze mówiła, żebym nie bawiła się jedzeniem, ale chyba można powiedzieć, że nie do końca się nim bawiłam, prawda? 
Niektóre zdjęcia mi się spodobały (zwłaszcza ciastka!), że postanowiłam się nimi z Wami podzielić. Niektóre produkty mi nie wyszły jak pomidor, którego tu nie zobaczycie, lub ogórek na którego nie miałam pomysłu, ale może innym razem coś dla niego wymyślę. 
W każdym razie zobaczycie tu ciastka, pomarańcze, mandarynki i chipsy, których radzę nie jeść, bo są strasznie ostre!!! Do tego mój kubeczek z wiśniowo-jabłkowym tymbarkiem. Także bez zbędnego gadania, łapcie zdjęcia:) 











 (serio nie jedzcie ich... )


I jak? Mam nadzieję, że moja wena wrócić wraz ze zmianą pogody, czekam na śnieg i lekki mrozik.
Tradycyjnie zapraszam na mój FanPage, na którym wybiło już 500 polubień, z czego się niezmiernie cieszę! Muszę coś tak ogarnąć, by mieć z Wami lepszy kontakt na nim:)
Pozdrawiam ciepło!

Czytaj dalej

062 Zawieszenie.

Witajcie. 

 Ostatnio mało tu bywam. A wszystko przez to, że mam jakieś takie zawieszenie... Nie mam w ogóle pomysłu i chęci do robinia zdjęć... To mnie strasznie dobija, bo nie mogę znaleźć weny i siły do robienia rzeczy, która sprawia mi tyle radości... Chciałam Was tylko poinformować, że teraz posty nie będą się pojawiać regularnie, jak prędzej... Po prost jak w końcu uda mi się zrobić jakieś ciekawe zdjęcie, to się z Wami podzielę tym na FanPage'u, a gdy zrobię ich więcej to pojawi się post. Myślę, że po świętach coś mi się uda zrobić, ale to dopiero za miesiąc...
Przepraszam Was!


A u Frani wszystko w porządku, rośnie sobie i je coraz więcej. Jeszcze jest trochę strachliwa, ale robi postępy:)



Pozdrawiam. 

Czytaj dalej

061 Marsz Niepodległości 2015r.

Witajcie!

Nie było mnie tu dłuższy czas, ale jakoś nie mam weny do robienia zdjęć. Ale byłam ostatnio w  Warszawie na Marszu Niepodległości i mam dla Was kilka kadrów. 
Pogoda była średnia, czasami padało (choć nie jakoś bardzo), zachmurzone niebo, ale było w miarę ciepło. Ludzi było naprawdę dużo, więcej niż w zeszłym roku. Przemarsz był spokojny, bez żadnych incydentów. Na sam koniec przemówienia i koncert, na którym już nie zostaliśmy, bo udaliśmy się do autokaru i wróciliśmy do domu. O dziwo nie zatrzymywała Nas policja. Nie spisywali, jak to było w zeszłym roku przystanek co chwilę, że ledwo dojechaliśmy na czas. Tym razem byliśmy przed czasem. Było bardzo biało czerwono. Zresztą zobaczcie sami:











I jak? Może ktoś z Was również był?
Pozdrawiam i tradycyjnie zapraszam na FanPage'a:) 
Czytaj dalej